Jestem promieniem w twoich lustrach, błyskiem w kroplach deszczu
Smakiem wina na ustach, kimś kto przygląda się z daleka temu…
Człowiekiem , czy cieniem? Pustką, czy energii nektarem?
Echem czegoś co juz nie istnieje, wpomnień których już nie ma wcale…?
Umrę trzymając cię za rękę, smiejąc się przy śniadaniu
patrząc jak zasypiasz , nie budząc się już bo zanika to z czasem trwale …
Napisane przez: seekator | marzec 19, 2008
Kiedy umierają wspomnienia
Napisane w Osobiste | Tagi: Girl called Eddy
To jak naprawdę wygląda sprawa ze wspomnieniami
? Z pewnością nie rezygnuj z tego w czym tak dobrze Ci idzie czyli pisania tekstów chociażby w tym stylu
Jestem pod wrażeniem tych paru linijek…
Przez: edhia w maj 4, 2008
o 11:26 am
już długo nie piszesz…
Przez: marta w październik 7, 2008
o 6:33 pm