Zawsze wzywamy Go gdy nadejdzie chwila i znajdujemy się w potrzebie, rzadziej bądź w cale będąc szczęśliwymi .
Popełniłem błąd, zniszczyłem coś o co wcześniej bardzo żarliwie prosiłem. Pozwoliłem rutynie zawładnąć moim życiem, czyniąc się żywym trupem i przekazując to jak wirusa innym. Przebudziłem się za późno by móc pewne rzeczy naprawić, czego bardzo żałuję. Ktoś powiedział, że to co cię nie zabije, to cię wzmocni. Mylił się gdyż z każdym poważnym błędem wiążą się konsekwencje wypalające w środku nas swoje piętno. Ta szrama pozostanie dla mnie przestrogą do samego końca przypominając, że aby kochać trzeba żyć.
Mk 15,34
Eloi, Eloi lema sabachthani?
Rozmawiałem dzisiaj zNIM.
Tylko to powiedział.
Milczy.
…odpowiedż jest w nas.
Przez: dominik w listopad 24, 2008
o 12:24 am